Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chile. Pokaż wszystkie posty

5 sierpnia 2009

Morele



MORELE

(Armeniaca vulgaris)

Morele to owoce pochodzące z Azji. Dzisiaj hoduje się je na całym świecie, głównie w USA, Chinach, Argentynie, Chile i krajach śródziemnomorskich. Również w Polsce są sady morelowe, szczególnie w powiecie Tarnobrzeskim. Jesteśmy jednak wschodnią granicą zasięgu jej obszaru uprawy.

Należą do tej samej rodziny roślin co śliwki, brzoskwinie, jabłka i wiele, wiele innych smacznych i znanych owoców.

Ich owoce, to nieduże, ważące do 40 g, okrągłe pestkowce o żółtej, pomarańczowej, lekko zarumienionej, mechatej skórce. Miąższ zawsze jest żółty lub jasno pomarańczowy.


Zwykle spożywa się je na surowo, mają słodki, lekko kwaskowy smak, nie są jednak w żaden sposób charakterystyczne.

Można również ususzyć owoce, a z ich pestek robi się olej wykorzystywany w przemyśle farmaceutycznych oraz perfumiarskim.


W Chinach morele są popularne już od 4000 lat! A na ich owoce mawia się „księżyce wiernych”.

17 marca 2009

Nashi




NASHI, jabłko azjatyckie, gruszka japońska, gruszka piaskowa

(Pyrus pyrifolia)

Owoc Nashi pochodzi ze wschodniej Azji, a hodowany jest w Nowej Zelandii, Australii, Chile i Tajwanie.

Ten azjatycki owoc kształtem przypomina jabłko, a strukturą i kolorem skórki – gruszkę. Nic więc dziwnego, że opisywany jest jako jabłko- gruszka.

Dojrzały owoc jest bardzo chrupiący i soczysty. Słodki, ale orzeźwiający w smaku. Polecany szczególnie po schłodzeniu.

Jak na każdą gruszkę przystało, w miąższu nashi wyczujemy zdrewniałe grudki.

Przy zakupie nashi, należy wybierać twarde, posiadające słodki aromat egzemplarze. Te pomarszczone i miękkie nie będą smaczne.

Mogłoby się wydawać, że gruszko-jabłko Nashi to dzieło azjatyckich genetyków. Prawda jednak jest inna, bo gruszka piaskowa to najstarszy uprawiany gatunek tego owocu.

27 lutego 2009

Tamarillo





TAMARILLO, pomidor drzewiasty, zgrabka grubolistna, zgrabka burakowata

(Cyphomandra betacea )

Kupiłam w supermarkecie na dziale z owocami. Już sam zapach nie bardzo przypomina owoc, ale pomyślałam, że warto spróbować coś nowego.

Owoc tamarillo, bo mimo moich doznań zapachowych i smakowych to owoc, naturalnie rośnie w Ameryce Południowej, dokładnie w Peru, Ekwadorze, Chile i Boliwi. Uprawia się je natomiast również na innych kontynentach i jest dość popularny.

Tamarillo wyglądem przypomina mi śliwkę. Osiąga od 3 do 9 centymetrów długości i występuje w kilku odmianach, różniących się kolorem i delikatnie smakiem. Ja testowałam najbardziej popularną odmianę, tamarillo czerwone.

Smak tamarillo nie jest powalający. Delikatnie podobny do pomidora, jednak mniej wyrazisty. Lekko kwaskowy, może trochę słodki.

Wyczytałam, że można wykorzystać ten owoc do zup, sałatek warzywnych i owocowych (fu!) jak również do pikantnych drinków.

Haha, czasem śmieję się, że rzeczy zdrowe zawsze nie są smaczne. Tamarillo potwierdza moją teorie. Owoce te są bardzo bogate w witaminy i mikroelementy.