17 maja 2010

Zielone śliwki - Yeşil Erik





ZIELONA ŚLIWKA, śliwa czerwonolistna, śliwa wiśniowa, yeşil erik, eriki, tureckie śliwki

(prunus cerasifera)


Proszę o wyrozumiałość przy czytaniu tego co dzisiaj napiszę. Opis zielonych śliwek z Turcji, które przywiozła mi przyjaciółka jest zlepkiem zasłyszanych i znalezionych w internecie informacji. Ich potwierdzenia nie mogłam znaleźć w żadnym znanym mi wiarygodnym źródle, będzie więc eksperyment!


Jak już wspomniałam, śliwki dotarły do mnie drogą daleką, nielegalną (Marti, Ty przemytniku!!!) i wcale nie szybką przez znany wszystkim wulkan Eyjafjoell, ze słonecznej Turcji. Przemytnik namierzył je na miejskim bazarze, zakupił sugerując się ogólnym zainteresowaniem tymi owocami. Próbował wypytywać co i jak, z czym się je, ale na próżno. Dowiedział się tylko tyle, że zielone śliwki nazywane są Erikami.


Śliweczki są małe, jadowicie zielone i bardzo twarde, chrupkie. Wrodzony instynkt zachowawczy mówił mi żeby nie zatapiać w nich zębów, bo w ustach wybuchnie mi kwaśny i cierpki smak, tak bardzo przeze mnie nie lubiany. Nic takiego się nie stało. Oczywiście, śliwki są kwaśne, ale tylko przez kilka pierwszych sekund, potem nabierają dziwnego smaku i bez problemu można wyczuć aromat wiśni.


Podobno w Turcji Eriki to prawdziwy przysmak. Od połowy kwietnia do połowy maja ludzie na ulicy rozkoszują się ich orzeźwiającym smakiem. Podobno najlepiej smakują schłodzone oraz posolone. Próbowałam je z solą i muszę przyznać, że smak był jeszcze bardziej intrygujący, ponieważ sól uwolniła słodycz owoców.


Z tego co wyczytałam, taki stan śliwek wynika po prostu z faktu iż są niedojrzałe. Podobno Turcy bardzo lubią niedojrzałe owoce i rozkoszują się ich smakiem na co dzień. Niedojrzałe śliwki, morele, jabłka to u nich normalność.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz