19 maja 2009

Melon Casaba





MELON CASABA

(melo)

O melonach, ich pochodzeniu i wystepowaniu pisałam przy okazji wpisu poświęconego Melonowi Galia. Nie ma potrzeby powtórzyć wszystkich zdobytych przeze mnie informacji. Jeśli ktoś jest zainteresowany odsyłam do wpisu o melonie Galia.

Dzisiaj opiszę Melon Casaba. Kupując go byłam pewna, że jest to melon miodowy jednak dopiero gdy zaczęłam czukać informacji o tym owocu okazało się, że jestem w błędzie. Nie tylko ja, sprzedawcy również.

Jak każdy melon, Casaba jest soczysty i bardzo orzeźwiający. W odróżnieniu od innych melonów, nie posiada zapachu, jest bezwonny. Biały, dość twardy miąższ smakuje jak słodki, świerzy, zielony ogórek.

Należy wybierać sztuki o dość twardej skórze, ale uginającej się pod naciskiem przy łodydze.

Niektórzy twierdzą, że jest mydlany, ale mi smakuje, szczególnie schłodzony.

Polecam!


8 komentarzy:

  1. Skąd wiesz, że to casaba a nie melon miodowy? W sklepach też często nazywają go po prostu melonem żółtym.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czym one się różnią?... Bo kupiłam takiego podłużnego żółtego i zastanawiam się, która to jest odmiana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaram się to jutro sprawdzić i Ci napisać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki ^^. Bo pisałam trochę o owocach na blogu, o pitahayi między innymi, a teraz "testuję" melony. Jadłam właśnie cantaloupe, galia i teraz tego żółtego i zbieram się, żeby coś o nich napisać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, super:) Koniecznie daj link do swojego bloga. A ja postaram się jutro sprawdzić dokładnie jaka jest różnica i dam Ci znać:)
    Pozdrawiam,
    Owocówka

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj masz od razu do wpisu o pitahayi, bananach itp. Sporo informacji rożnych też jest w komentarzach: http://ame-to-umi.blogspot.com/2012/06/pitahaya-troche-o-owocach.html
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba melon canary ;-). http://ame-to-umi.blogspot.com/2012/07/melonow-ciag-dalszy-galia-i-canary.html

    OdpowiedzUsuń